Zillis to nieduże, położone na cyplu nad malowniczym jeziorem miasteczko. Jego początki sięgają XIX wieku, lecz dokładna data powstania nie jest znana (oszacowano ją na podstawie najstarszych zapisków w kościelnym archiwum). Mimo to urokliwe kamieniczki i brukowane ulice przetrwały prawie dwieście lat, stale konserwowane i odnawiane, by zapewnić zarówno mieszkańcom, jak i gościom specyficzną atmosferę. Wokół miasta, na jeziorze, porozrzucane są małe wysepki, na które dostać można się tylko drogą wodną; pływają na nie głównie rybacy pragnący spokoju czy złaknieni wrażeń studenci organizujący kempingi. Na jednej z wysp podziwiać można ruiny zamku, jednakże dla bezpieczeństwa turystów zabroniono wchodzenia do środka pod karą grzywny.
W miasteczku liczącym nieco ponad siedem tysięcy mieszkańców spotkać można wszystko, co potrzebne jest do nowoczesnego życia, a nie wymaga przy tym odwiedzania hałaśliwego miasta oddalonego od Zillis o pięćdziesiąt kilometrów - kino, basen, restauracje, Muzeum Bogactwa Naturalnego, mała galeria handlowa, szkoły do poziomu licealnego (więc tylko ci, którzy chcą studiować zmuszani są do wyjazdu), cudowny zielony park i wiele, wiele innych atrakcji. Przepiękny rynek z ratuszem codziennie przyciąga setki osób chcących poprzechadzać się starodawnymi alejkami czy wypić kawę w przytulnej kawiarni z widokiem na cały placyk. Zaś w punkcie widokowym, położonym w najwyższym miejscu miasteczka, podziwiać można zapierające dech w piersiach krajobrazy jeziora i wysp oraz niknących we mgle gór.
Latem przyciąga mała plaża wraz z portem, do którego przybijają rybacy i małe łódki, których właściciele za drobną opłatą zabiorą na pokład chętne szczury lądowe. Zimą natomiast wystarczy wyjechać kawałek za miasto, by skorzystać z wyciągu narciarskiego zbudowanego specjalnie z myślą o amatorach sportów zimowych.
Wszystko to spowite rodzinną atmosferą i zapachem kwiatów kwitnących na niemal każdym balkonie. I jak tu nie kochać tego miejsca?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz